Bez zbędnęgo balastu (czytaj parasola i płaszcza przeciwdeszczowego) Vintage Lovers ruszyły...
Po owocnych poszukiwaniach - czas na relaks. Zatem na zielonej ławce w zielonym parku, zadowolone ze swoich vintage znalezisk, wyciągnęłyśmy nogi przed siebie i wystawiłyśmy buzie do słońca.
A co dokładnie wpadło nam w ręce?
Już niebawem się dowiecie :)


2 komentarze:
w takim razie czekamy! :)
o widzę nowy blog :)
fajne macie dziewczęta buty czekam na nowe notki będe wpadać:)
Prześlij komentarz