sobota, 31 maja 2008

Sunny day

Najlepszy dzień na poszukiwania to dzień słoneczny.
Bez zbędnęgo balastu (czytaj parasola i płaszcza przeciwdeszczowego) Vintage Lovers ruszyły...

...w wygodnym obuwiu - ja w vintage'owych balerinkach z cekinów, Bunia w swoich ukochanych trampkach z kokardką - na rajd po swoich ulubionych second handach...

Po owocnych poszukiwaniach - czas na relaks. Zatem na zielonej ławce w zielonym parku, zadowolone ze swoich vintage znalezisk, wyciągnęłyśmy nogi przed siebie i wystawiłyśmy buzie do słońca.

A co dokładnie wpadło nam w ręce?
Już niebawem się dowiecie :)

2 komentarze:

kopciuszki pisze...

w takim razie czekamy! :)

just_alex pisze...

o widzę nowy blog :)
fajne macie dziewczęta buty czekam na nowe notki będe wpadać:)